W 2011 roku pani ambasador USA w Luksemburgu wyleciała z roboty, m.in. za nieautoryzowane zakupy drogiego wina z budżetu ambasady, za 3,4 tys dolarów. Radek Sikorski takich problemów nie ma, ponieważ polskie państwo praktycznie nie istnieje.

"Pomerol to nie tylko najdroższe wina świata, ale również gwarancja niezawodności. Prestiżowe, eleganckie, promieniuje finezją, rozwija ujmujący charakter. Doskonały rocznik 2009", tak oto reklamują sprzedawcy ulubione wino Radka. Wino które smakuje jeszcze lepiej za friko, czyli za pieniądze podatników.

Co prawda nasz dzielny NIK opublikował krytyczny raport na temat szastania kasą w MSZ (stoły za 100 tysięcy PLN, itd), ale nikomu z tego powodu nie spadł włos z głowy. A inne służby państwowe (ABW, CBA) jak wiemy praktycznie nie istnieją. Ich szefowie łażą po knajpach z politykami PO a spektakularne sukcesy ABW to nalot o świcie w kominiarkach na mieszkanie młodego internauty lub nakręcanie Brunona K.

Radek Sikorski był też jednym z największych konsumentów benzyny na rachunek podatników, co nas zadziwia. Skoro samochody BOR podwożą Radkowi nawet pizzę do pałacyku, to jak mógł on wydać prawie 70 tys PLN na benzynę, za którą pieniądze zwróciło mu państwo PO, z naszej kieszeni?

Polecamy artykuł "Tak Sikorski doi Polskę" na linku poniżej:

http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/tak-sikorski-doi-polske_369976.html 

Stanisław Michalkiewicz wyjaśnia nam uparcie od dawna, że istnieją państwa poważne i państwa inne. Polska do państw poważnych jak wiemy nie należy. Od Skandynawii dzieli nas nie Bałtyk ale Atlantyk.

 

A jak nadużywanie pieniędzy podatników kończy się dla dyplomatów państw poważnych? W 2011 roku pani ambasador USA w Luksemburgu, Cynthia Stroum, wyleciała z roboty, między innymi za nieautoryzowane zakupy drogiego wina na rachunek podatników:

 

"Stroum also used excess embassy funds to make a $3,400 purchase of expensive European wines right before the end of the year, despite written State Department rules stating "in no case, is the post authorized to use excess year-end funds to purchase wine""

 

http://corruptauthority.com/cynthia-stroum-luxembourg-ambassador-quits-resigns-leaves-embassy-in-shambles-t/ 

 

Może dlatego Sikorski mówił popijając Pomerola, że Amerykanie to frajerzy...?

 

 

Drogie wino za pieniądze podatników zakończyło karierę pani ambasador