Amber Gold jest już historią ale wielkie dojenie trwa teraz w innej "innowacyjnej" gdańskiej spółce, LOTOS. Ze spółki wypłynęło 1.5 miliarda PLN i dziwnie utonęło w norweskim morzu. A rząd PO już pompuje do spółki nowe miliardy podatników.

Doić ile się da, to motto zorganizowanych grup, które trzęsą naszą biedną Polską.

Prezesury dużych polskich firm z kapitałem państwowych są obstawione przez rożnych zaufanych gentlemanów. W PKN Orlen prezesuje Jacek Krawiec, zawodowy prezes kontrolowany przez warszawkę. W gdańskim LOTOS-ie prezesuje z kolei Paweł Olechnowicz, człowiek któremu ufa bezgranicznie pomorska sitwa Platformy Obywatelskiej.

Prezes Olechnowicz jest niezatapialny, pomimo tego, że utopił 1.5 miliardów PLN w dziwną inwestycję na morzu norweskim, która pachnie przekrętem i korupcją:


http://monsieurb.neon24.pl/post/99991,panstwo-to-ja-i-koledzy

 

Kasy nie ma, ale prezes jest. Więc sitwa PO spoko pompuje kasę podatników aby ratować LOTOS i ratować prezesa. LOTOS został szczęśliwym beneficjentem pierwszej i ostatniej inwestycji osławionych Tuskowych "Polskich Inwestycji Rozwojowych" (zwanych potocznie "ch.., d.. i kamieni kupa"). Przypadek?

 

http://monsieurb.neon24.pl/post/111945,problemy-z-wytryskiem

http://monsieurb.neon24.pl/post/112946,taka-suwerenna-wataha

 

LOTOS dostanie też nowy zastrzyk pieniędzy podatników, 530 milionów PLN, widać, że urzędasy z Ministerstwa Skarbu Państwa dostały telefon z góry:

 

http://biznes.trojmiasto.pl/Skarb-Panstwa-wsparl-inwestycje-Lotosu-n84393.html

 

Piszemy o śmierdzącej sprawie LOTOS-u od dawna i dziwimy się bardzo, że CBA i ABW nic nie robią w tej sprawie. LOTOS kupił za 1.5 miliarda PLN udziały w niesławnej koncesji Yme na morzu norweskim od dwóch różnych udziałowców, po 10% od każdego, czyli razem 20%. Po cholerę aż dwa pakiety akcji od razu, zamiast najpierw ostrożnie po gospodarsku kupić 10% i popatrzeć czy złoże będzie ekonomicznie rentowne?

 

Ktoś musiał wziąć w łapę i duża kasa musiała pokrążyć pomiędzy Polską i offshore. Jak to mawia Stanisław Michalkiewicz, z samego kurzu powstałego przy liczeniu 1.5 miliarda PLN można wykroić wiele nowych fortun.
 

Coraz więcej Polaków podziela naszą opinię o smrodzie w LOTOS-ie, o czym świadczą coraz liczniejsze komentarze zamieszczone w internecie. Przytaczamy dla przykładu trzy z nich (w oryginalnej pisowni):

 

"Skarb Państwa???? Podatnicy- jak można dotować komercyjna firme gdzie kredyty,inwestorzy.... co to rynek nie wierzy w Lotosowe projekty ?? A może cos tu śmierdzi. Wszędzie gdzie PO cos zwykle smerdzi czsem trezba poczekać kilka lat bo głeboko zakopane."

 

"Przerabiają, wydobywają, sprzedają i nie ma kasy na polepszanie technologi tylko jakieś obejmowanie akcji z nowej emisji .Ten Wielki Biznes obecnie to jedna wielka ściema żeby zwykły zjadacz chleba nie wiedział kto i za co weźmie do kieszeni."

 

"Najpierw Skarb Państwa sprzedaje prawie 50% akcji w Lotosie za psie pieniądze, a teraz kupuje nową emisje akcji za większe pieniądze. Czy to nie jest zachowanie psychicznie chorego alkoholika, albo złodzieja."

 

 

Nieudacznik Olechnowicz jest chroniony przez pomorską sitwę PO