Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1771 postów 1757 komentarzy

+ Goodbye ITI + Прощай ИТИ +

Stanislas Balcerac - Z Panamy przez PRL do III RP, czyli o wpływie Wizjonerskiej Strategii Inwestowania (WSI) na Polskę -- czytaj cała prawdę całodobowo -- na mPolska24.pl oraz na Facebook / Goodbye ITI -- i myśl samodzielnie, bez TVN24

#KoreaMaEwę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Podczas kiedy Kopacz wizytuje po gospodarsku dworce, Kim Dzong Un wizytuje po gospodarsku lotniska (zdjęcie powyżej). Co pokazuje nam, że farsa karykaturalnych reżimów jest wszędzie taka sama, od III RP po Koreę Północną.

Fot. PAP/Paweł Supernak

 

Daleka Azja stała się natchnieniem elit III RP. To w Tajlandii osobnikowi posługującemu się dokumentami na nazwisko Anna Grodzka oderżnięto co nieco w klinice chirurgicznej, tak aby mógł stać się pełnowartościową kobietą. To w Japonii pan Bronislaw ochrzcił generała Kozieja "szogunem", zapominając, że to Japończyk próbował zarżnąć na Syberii przyszłego porucznika Kosa z Czterech Pancernych, medialną chlubę Ludowego Wojska Polskiego. Być może to ten historyczny faux pas kosztował pana Bronislawa żyrandol, jako że wojskówka afrontów nie zapomina, wystarczy tylko przypomnieć Stowarzyszenie SOWA.

Pani premierzyca Kopaczowa też czerpie z Azji. Skóra na twarzy tak się jej napina, że zaczyna przypominać nawet nie tyle Azjatkę co Azjatę. A w głowie pojawjają się jej pomysły gospodarczych wizyt w stylu Kim Dzong Una, tzw. "lidera" Korei Północnej. I tak oto mamy kuriozalny medialny wyścig skoku cywilizacyjnego dwóch kończących się karykaturalnych reżimów.

 

Tak jak Kopacz, Kim Dzong Un odziedziczył władzę po innych, w jego przypadku po tatusiu. Oczywiście Kim Dzong Un jest krwistym tyranem a Kopaczowa tylko nieudolną bufetową numer dwa. Ale system III RP ma pewne niepokojące podobieństwa do systemu północnokoreańskiego, w którym (według Wikipedii) zakwalifikowanie do określonej klasy społecznej wynika m.in. z pochodzenia rodziców. Od klasyfikacji zależy rodzaj wybieranego zawodu a partia rządzaca jest strukturą praktycznie zamknietą - nowi członkowie spoza klasy uprzywilejowanej są przyjmowani tylko w wyjątkowych wypadkach. W skrócie, po polsku nazywa się to - resortowe dzieci.

 

No tak, tylko że w Korei Północnej ciemny lud wyboru nie ma, podczas kiedy my go podobno mamy. O ile nasza PKW dobrze policzy głosy...

 

Polska zasługuje na więcej niż na władzę grajacą do kotleta w Pendolino.

 

 

Karykaturalny pociąg historii na naszych torach

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031