W końcu udało się odstawić od koryta Pawła Olechnowicza, długoletniego prezesa LOTOS-u. Na pożegnanie Olechnowicz napisał: "Jestem pewien, że zostawiam LOTOS w dobrej kondycji finansowej". My jesteśmy tego mniej pewni. Brakuje 1.5 miliarda PLN.

Po 14 latach prezesowania giełdowej spółce z udziałem Skarbu Państwa LOTOS, Paweł Olechnowicz został w końcu odklejony od stołka. Przez lata Olechnowicz był duszeńką całej wierchuszki Platformy Obywatelskiej, od Borusewicza po Buzka. Włos mu z głowy nie spadł nawet kiedy przewalił 1.5 miliarda PLN na podejrzanej transakcji na Morzu Północnym (złoże Yme):

 

monsieurb.neon24.pl/post/76520,platforma-pograza-lotos

monsieurb.neon24.pl/post/111945,problemy-z-wytryskiem

 

Tylko ówczesny minister Sławomir Nowak coś tam publicznie przypominał prezesowi Olechnowiczowi o przewalonym 1.5 miliardzie PLN, no ale Nowak sam wkrótce potem poleciał na szwajcarskim zegarku kupionym mu "po koleżeńsku" przez usłużnego lobbystę Kulczyka, Piotra Wawrzynowicza.

 

Afera złóż Yme polegała na tym, że prezes Olechnowicz kupił od razu 20% koncesji Yme na Morzu Północnym (po 10% udziałów od dwóch różnych sprzedających) co przeczyło podstawowym zasadom rozsądku i gospodarności. Kiedy kupuje się w ciemno należy minimalizować ryzyko a nie je powiększać, kupując od razu aż dwa pakiety akcji. To wiedzą nawet studenci pierwszego roku zarządzania:

 

monsieurb.neon24.pl/post/127094,lotos-drenuje-kase

 

Koncesja Yme okazała się niewypałem, 1.5 miliarda PLN przepadło a Skarb Państwa musiał ratować LOTOS poprzez podwyższenie kapitału spółki o 600 mln PLN. Prezesowi Olechnowiczowi nic się nie stalo. I widać już o tym zupełnie zapomniał. Faktycznie, to przecież nie były jego pieniądze:

 

monsieurb.neon24.pl/post/112679,platforma-dojna-lotos

 

Stracili podatnicy (poprzez Skarb Państwa) i konsumenci kupujący paliwo LOTOS-u. Ale to mało obchodziło wierchuszkę PO, jak pamiętamy wtedy dla Tuska benzyna mogła być i po 7 PLN, on i tak za nią nie płacił, jeździł limuzynami BOR a jego małżonka jeździła partyjną Toyotą.

 

Mamy nadzieję, że teraz prokuratorzy zajmą się na poważnie sprawą złoża Yme i odnajdą trop tych 1.5 miliarda PLN, które prezes Olechnowicz radośnie wtopił w Morze Północne. Ktoś na tym zarobił, te 1.5 miliarda PLN nie przepadły, tylko zmieniły właściciela. A na prowizjach ktoś też zarobił.

 

W czasach Panama Papers, czas popatrzeć w końcu na Platforma Papers.


  

Olechnowicz i inne łakomczuchy zasadzają się na państwowy tort

 
 
Jan Krzysztof Bielecki: "Pierwszy milion trzeba ukraść"
 
 
Obcmokiwana w rankingach Norwegia nie jest wolna od korupcji