Wyborcza tak nienawidzi rząd suwerennej Polski, że jest gotowa nawet agitować za obniżeniem obronności naszego kraju, byleby tylko wywołać jakąś drakę. Wyborcza nawołuje do ponownego otwarcia granicy z uzbrojonym po zęby Okręgiem Kaliningradzkim.

Wszyscy wiemy, że zacietrzewienie i nienawiść prowadzą do emocjonalnego zachwiania i do szaleńczych reakcji. Od czasu przegranych przez salon prezydenckich i parlamentarnych wyborów, redakcja Wyborczej znajduje się z kolektywnym stanie szału, gotowa na wszystko, aby tylko dokopać znienawidzonemu PiS-owi. Narracja wymyka im się zupełnie spod kontroli.

 

Podczas kiedy spółka Agora SA jest finansowana teraz przez "filantropa" George Sorosa, który nawołuje do wojny z Putinem, a gościnni felietoniści Wyborczej, Anne Applebaum i Edward Lucas, histeryzują codziennie na temat rychłej napaści Putina na Polskę, Wyborcza nawołuje do przywrócenia małego ruchu granicznego z uzbrojonym po zęby Okręgiem Kaliningradzkim, który otworzył kilka lat temu nasz mąż stanu i wizjoner Radek Sikorski:


monsieurb.neon24.pl/post/106660,wpuscil-rosjan-do-polski

 

Mały ruch przygraniczny został zawieszony na początku lipca i nie zostanie odwieszony z uwagi na bezpieczeństwo kraju, co jest decyzją jak najbardziej mądrą. Już dwa lata temu pisaliśmy, że kilka autobusów wysportowanych młodzieńców z Kaliningradu mogłoby np. przejąć bazę lotniczą w Malborku, gdzie stacjonują F-16, która za czasów rządów PO i ministra Siemoniaka była pilnowana przez - nie uwierzycie - firmę ochroniarską ...

 

Decyzja ministra Błaszczaka wywołała niesłychaną histerię polityków PO oraz dziennikarzy Wyborczej. Ich argumenty są idiotyczne, opisywaliśmy je już kilka dni temu:

 

monsieurb.neon24.pl/post/132993,maly-ruch-bezmozgowy

 

No ale zacietrzewienie nie uznaje logiki, więc na front walki o strategiczne interesy Putina Wyborcza rzuciła dzisiaj młodą dziennikarkę ze swojej gdańskiej redakcji, Paulinę Siegień, która smaruje niezłe farmazony:

 

wyborcza.pl/1,75248,20539703,komu-przeszkadza-maly-ruch-graniczny.html

 

Dziecinność argumentów dziennikarki Wyborczej jest przerażająca (cytat): "Trzeba też zaznaczyć, że rosyjscy wojskowi i funkcjonariusze służb mundurowych nie mogą podróżować do państw UE bez zgody przełożonych. To samo dotyczy obwodu kaliningradzkiego. Ich więc MRG nawet nie dotyczy". Tak jakby nikt nie wiedział, że oddziały Specnazu pod przykryciem z zadaniem przeprowadzenia działań dywersyjnych na terenie Polski taką zgodę dostaną od ręki, to się nazywa po prostu - rozkaz ! Czy oficerowie WSI mieli kłopoty z wyjazdami na Zachód w latach PRL ?

 

Argumenty ekonomiczne są też porażające (cytat): "o tanim paliwie i papierosach mogą zapomnieć Polacy z małych miejscowości w strefie przygranicznej". Aż łapiemy się za głowę, więc Wyborczej chodzi o zmniejszenie dochodów polskiego państwa z akcyzy na papierosy i benzynę a do tego jeszcze o promocję palenia papierosów, na złość budżetowi NFZ ?


Działania dziennikarki Wyborczej bardzo dobrze określił ten internauta:

 

Jan Polityk ‏@JanPolityk  3 godz.  3 godziny tem

@gazeta_wyborcza uwaga ! artykuł zawiera lokowanie radzieckiego produktu

 

Funkcjonariusze Wyborczej w swoim zacietrzewieniu odbijają się od ściany do ściany, bez ładu i składu. Puknęliby się czasami łbem w tą ścianę.

 

 

Pamiętajmy, że dla Michnika generał Kiszczak był człowiekiem honoru