Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1771 postów 1757 komentarzy

+ Goodbye ITI + Прощай ИТИ +

Stanislas Balcerac - Z Panamy przez PRL do III RP, czyli o wpływie Wizjonerskiej Strategii Inwestowania (WSI) na Polskę -- czytaj cała prawdę całodobowo -- na mPolska24.pl oraz na Facebook / Goodbye ITI -- i myśl samodzielnie, bez TVN24

Applebaum nam owocuje

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W 2014 roku dostaliśmy rozkaz wspierania za darmo ukraińskiej demokracji oligarchów z izraelskimi paszportami i w konsekwencji embargo na eksport polskich jabłek do Rosji. Niestety, huczna kampania "Jedz jabłka na złość Putinowi" kończy się płaczem.

Stanisław Michalkiewicz przypomina nam często że (cytat): "Polska podjęła się roli amerykańskiego dywersanta w Europie Środkowo Wschodniej – ale za darmo". I faktycznie, staliśmy się krzykliwym krajem frontowym na wojnie o obronę demokracji ukraińskich oligarchów z izraelskimi paszportami, z czego mamy oczywiście przysłowiową figę z makiem, a do tego jeszcze pełno niesprzedanych jabłek.

 

Kiedy w odpowiedzi na sankcje wobec Rosji, Kreml wstrzymał latem 2014 roku import polskich jabłek, reakcja w naszym nadwiślańskim grajdołku była kabaretowo-buńczuczna. Wystartowała akcja #jedzjablka z lansem kilku celebrytów i polityków a Radek Sikorski jak przekupka rozdawał jabłka na parkingu w Mediolanie (wideo poniżej). Bicie piany to nasza specjalność.

 

Jeszcze latem zeszłego roku twierdzono, że wszystko jest w porządku, kampania #jedzjablka to sukces a polski eksport jabłek został utrzymany, poprzez zdobycie nowych rynków. W tym roku nastroje są już bardziej ponure, okazuje się że z tym eksportem do innych krajów już nie jest tak dobrze jak miało być a artykuły prasowe są raczej alarmistyczne. Mamy podobno jabłkową katastrofę urodzaju a więc kryzys. I okazało się, że nasi sadownicy nie są w stanie przetrwać finansowo rosyjskiego embarga.

 

Alarm został nawet podniesiony po angielsku, wczoraj w Financial Times:

www.ft.com/content/a8128350-6844-11e6-a0b1-d87a9fea034f#axzz4I36mAcXA

Lato 2015: propaganda sukcesu 

Lato 2016: płacz i rozdzieranie szat

 

Nie dość więc, że nic z przewrotu na Majdanie nie uzyskaliśmy, żadnych kontraktów (tak samo jak wcześniej w Iraku), wręcz przeciwnie Narodowy Bank Polski musiał jeszcze wysupłać linię swapową na miliard dolarów dla Narodowego Banku Ukrainy, który "ratuje" ukraińskie banki wydrenowane wcześniej z kasy przez złodziei-oligarchów, to jeszcze do tego teraz mamy kryzys nadprodukcji jabłek, z którymi nie wiadomo co robić.

 

Oczywiście ci wszyscy którzy podjudzają nas do robienia za darmo za dywersanta w regionie nie kupują od nas tych jabłek. "Filantrop" Soros postawił ostatnio miliard dolarów na kryzys w Europie, zamiast kupić jakieś 200 tysięcy ton polskich jabłek. "Matka Polka z CIA" Anne Applebaum, która na Twitterze codziennie skacze złowrogiemu Putinowi do gardła, też jakoś nie lobbuje za polskimi jabłkami, pomimo tego, że kilka lat temu lansowała swoją książkę kucharską w rezydencji ambasadora RP w Waszyngtonie, Ryszarda Schnepfa. Oto jaką okazują nam solidarność.

 

Czy możemy chociaż zapłacić beczkami przecieru jabłkowego za Patrioty ?


Ch.., d... i jabłek kupa

Róża Thun: powiedz nam ile ton polskich jabłek kupił twój szef Soros?

 

View image on Twitter

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31