Pachnie przestępstwem: dowiedzieliśmy się właśnie że archiwa Bank Handlowy International SA w Luksemburgu, ważnego ogniwa piramidy FOZZ Grzegorza Żemka i kolegów, są złożone w specjalnym magazynie w Luksemburgu i że są systematycznie niszczone.

Bank Handlowy SA i jego filia w Luksemburgu, gdzie przez lata pracowal Grzegorz Zemek, byly waznymi ogniwami piramidy FOZZ. Bank Handlowy International SA w Luksemburgu (BHI SA) zostal zlikwidowany w dziwnych okolicznosciach 10 lat temu. Oto co pisala o tym banku "Rzeczpospolita" w 2004 roku (caly tekst na linku 1):

"Według ustaleń "Rz" bank ten obsługiwał operacje finansowe służb specjalnych, przede wszystkim związane z handlem bronią. Bank Handlowy był "oknem na świat" PRL. Za jego pośrednictwem przeprowadzano transakcje dewizowe, on też obsługiwał centrale handlu zagranicznego. O znaczeniu filii w Luksemburgu może świadczyć to, że gdy bank był prywatyzowany, zwolniono wszystkich pracowników luksemburskiej filii z wyjątkiem jednego, głównego księgowego, pochodzącego z wojskowej rodziny Jerzego Szczudlika. Pobiera on pensję i mieszka w Luksemburgu, a jego jedynym zajęciem jest pilnowanie archiwów. Jakie zawierają one informacje, że warto było dla nich ustanowić "strażnika pieczęci?"

Otrzymalimy wlasnie wazne informacje na temat likwidacji BHI SA w Luksemburgu, zrodlem jest insider owczesnego banku, zwrocmy uwage na to ze uzywa on wojskowej terminologii, pracownicy banku BHI SA sa nazywani "zaloga" (ponizej):

"Bank został zlikwidowany zgodnie z wszelkimi prawnymi i bankowymi procedurami, pod ścisłą kontrolą luksemburskiego nadzoru bankowego, audytora zewnętrznego i akcjonariuszy, czyli polskich banków. Decyzje o likwidacji podjął Citi, nie dlatego, że bank kojarzyl sie z jakimikolwiek przekrętami, ale było to posunięcie strategiczne, które dotyczyło likwidacji w tym samym czasie wszystkich afiliacji zagranicznych kupowanego Banku Handlowego. Prezes zarządu BHI został mianowany likwidatorem. Załoga otrzymała wynegocjowane z luksemburskimi związkami zawodowymi odprawy. Wszystkie depozyty wróciły do właścicieli (kilka z nich, zresztą niewielkich, ponieważ nie odnaleziono klientów, zostało zdeponowanych w instytucji rządowej, w której będą czekały na właścicieli przez 30 lat). Natomiast całą dokumentację i archiwum banku zdeponowano w wyspecjalizowanej instytucji LAB (w Luksemburgu) na okres dziesięciu lat. Instytucja ta zobowiązała się, za uzgodnionym wynagrodzeniem, przechowywać cała dokumentację przez wymagany okres 10 lat, niszcząc co roku jeden rocznik dokumentów."

Czyli w skrocie: BHI SA Luksemburg, wazne ogniwo piramidy FOZZ, zostaje zlikwidowany, spolke BHI SA kupuje prywatna osoba, ostatni prezes banku, archiwa zostaja umieszczone w specjalnym magazynie w Luksemburgu z poleceniem aby co roku niszczyc czesc z nich. A cala wine zwala sie na Amerykanow (Citibank).

Pisalismy juz o tym i zalaczylismy kopie trzech ciekawych dokumentow:

http://monsieurb.nowyekran.net/post/10542,iti-fozz-co-ukryl-bank-handlowy

Resztki archiwow banku BHI SA znajduja sie tam: http://www.labgroup.com/

Co na to wszystko zarzad CitiHandlowy, prokuratura i ABW ?

 

Niszczenie archiwów banku, ogniwa afery FOZZ, pachnie przestępstwem

 

Link 1 - Kopia artykulu "Rzeczpospolitej" o WSI (Malgorzata Subotic, Radoslaw Gil):

http://www.uop12lat.republika.pl/aktualnosci/media_o_sluzbach/media/2004/kwiecien/0424-25_RP.htm