Były funkcjonariusz śledczy stacji TVN, Tomasz Sekielski, nadaje teraz w TVP. W pierwszym swoim programie ujawnił bombę w Sejmie RP a w drugim ujawnił tykającą bombę w postaci Grzegorza Żemka, kasjera FOZZ, który za rok wyjdzie na wolność.

Podobno przestępca zawsze wraca na miejsce zbrodni. Tomasz Sekielski, były funkcjonariusz TVN, który wysławił się zakładaniem podsłuchów w hotelu sejmowym we wrześniu 2006 roku, powrócił niedawno do Sejmu RP, tym razem z bombą. Co prawda w międzyczasie Sekielski przeszedł z TVN do TVP i stracił kolegę Mrozowskiego z “Teraz My”, niemniej stare nawyki trudno jest jak widać zmienić.

 

Nie zdziwiło nas wcale to, że już w drugim odcinku swojego nowego programu “Po Prostu”, Sekielski odwiedził w więzieniu Grzegorza Żemka, byłego kasjera FOZZ, skazanego na 12 lat odsiadki za swój udział w aferze FOZZ. Sekielski służył przecież przez 15 lat w stacji TVN i wie jak ważną postacią jest Grzegorz Żemek.

 

Dlatego więc, pomimo takiego wyboru ciekawych reportaży jaki mamy aktualnie w Polsce skoku cywilizacyjnego, Sekielski zdecydował się na priorytetowe odbycie pielgrzymki do więźnia ŻemkaJest to oficjalne potwierdzenie hierarchi ważności.

 

Grzegorz Żemek wyjdzie z więzienia za rok. Chciał wyjść już wcześniej, ale nie dostał zwolnienia warunkowego. Na pewno jest wściekły na swoich byłych kolegów, że mu tego nie załatwili. Ale może jego byli koledzy wcale nie spieszą się z zobaczeniem Grzegorza Żemka na wolności ? Minęło sporo czasu, towarzystwo obrosło w tłuszcz, żyje się lepiej, Polska dokonała skoku cywilizacyjnego i jest fajnie. Oby tylko Żemek tego nie zepsuł.

 

Media maintreamowe przedstawiały nam Żemka jako zdolnego oficera wywiadu wojskowego PRL i utalentowanego finansistę. Niestety, Żemek wygląda raczej na głupka i mitomana (jedno idzie często w parze z drugim). Dał się wrobić w rolę kozła ofiarnego i przesiedział pokornie 11 długich lat w więzieniu, podczas kiedy jego byli koledzy odpoczywają sobie na Lazurowym Wybrzeżu latem i w Alpach zimą.

 

Żemek może poczuć się sfrustrowany po wyjściu z więzienia. Tym bardziej, że nikt mu raczej posady ambasadora RP w Madrycie nie zaproponuje. Za to może go spotkać na ulicy seryjny samobójca.

 

Telewizyjna pielgrzymka Sekielskiego do więźnia Żemka nie była niewinna. Ciekawe kto rozszyfrował sygnały jakie są wysyłane przez Żemka ?

 

 

 

Nikt na pana nie czeka panie Żemek, wręcz przeciwnie ...