Ciekawe dlaczego Marcin Plichta z Amber Gold i jego dysponenci czuli się jak ryby w wodzie w mieście Donalda Tuska, które znajduje się od 1998 roku pod rządami niezatapialnego Pawła Adamowicza (PO) ?

Miasto Gdańsk jest rządzone od 1998 roku przez Pawła Adamowicza, członka Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej. Adamowicz skromnie określa siebie jako (cytat) “współzałożyciel Platformy Obywatelskiej”.

 

Adamowicz zasłynął ostatnio jako fundator (z kasy miasta) powrotu PRL-owskich symboli na bramie Stoczni Gdańskiej. Powrócił Lenin i jego powrót kosztował podatników skromne 68 tys PLN. Adamowicz zasłynął także ostatnio jako zbieracz kasy na film o Bolku. Prezydent Gdańska wszedł w buty producenta filmowego i zrobił kampanię mailingową do firm w celu zgarnięcia kasy na produkcję tego arcyważnego dzieła. “Pech chciał ze kilka z nich (w tym jedna naprawdę bogata) odmówiło” pisze z nieukrywanym żalem Adamowicz na swoim blogu.

 

Adamowicz chyba nie przywykł do tego że mu się odmawia. W 2010 roku, kiedy zaczęło na dobre pachnieć przygodą Euro 2012, wywalił ówczesnego prezesa portu lotniczego w Gdańsku Rębiechowie i zainstalował na jego fotelu Tomasza Kloskowskiego, aktualnego szefa Michała Tuska:

 

http://monsieurb.nowyekran.net/post/70947,prezes-lotniska-tuska 

 

Adamowicz udaje teraz idiotę i drze szaty na swoim blogu na temat Amber Gold (cytat): “Każdy z nas jest winny!”. No tak, tylko że Adamowicz jest absolwentem wydziału prawa Uniwersytetu Gdańskiego i ma zdany egzamin radcy prawnego. Ciężko jest nam uwierzyć w jego brak wiedzy i naiwność prawną.

 

Jako członek Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej, Adamowicz mógł spokojnie zasięgnąć rady na temat Amber Gold u partyjnego kolegi i wytrawnego finansisty rodem z Gdańska, Jana Krzysztofa Bieleckiego (“pierwszy milion trzeba ukraść”).

 

Dużo mówi się o tym, że prokuratura w mieście Adamowicza nie zadziałała w sprawie Amber Gold. Nas to nie dziwi. Pamiętamy że w gdańskiej prokuraturze pracował przez lata, jako prokurator wojewódzki i szef wydziału śledczego, niejaki Konrad Kornatowski, późniejszy bohater afery Kaczmarka w Hotelu Marriott, człowiek który dużo wiedział o “najlepszych płatnikach”.

 

No ale to jest temat na osobną książkę.

 

 

Brakuje faceta z batem (Batmana), który przepędziłby to całe towarzystwo